czwartek, 26 października 2017

O tłumaczeniu słów kilka



Tłumaczenie? Cóż to za piękna rzecz, potrafić przełożyć słowa z jednego języka na słowa w innym. Jest to też niebywałe trudne, aby zrobić to w taki sposób, żeby wykonane tłumaczenie było zarówno wierne, jak i piękne.
            Mówi się, że tłumaczenia są jak kobiety – albo piękne, albo wierne. Prawda – ciężko jest zrobić tak, aby osiągnąć i jedno, i drugie. Trzeba jednak dążyć do uczynienia naszego przekładu zarówno jak najwierniejszym, jak i niezwykle pięknym. Dlaczego obie rzeczy są ważne? Wierność to nic innego jak oddanie sensu oryginalnego tekstu. Bez tego byłaby to, na przykład, tylko nasza interpretacja. Tłumaczenie jednak to nie miejsce na inwencje twórcze autora – tłumaczymy jedynie to, co napisał autor oryginału, nic mniej, nic więcej. Oczywiście są sytuacje, kiedy możemy (a czasami wręcz musimy) coś dopisać, aby tekst był poprawny i kompletny. Podobnie ma się sprawa z omijaniem pewnych informacji w przełożonym tekście. Po prostu niektóre rzeczy przeszkadzałyby w poprawnym odbiorze tekstu, myliłyby odbiorcę, wprowadzałyby niepotrzebny zamęt.
            Dlaczego kocham tłumaczenie i uważam to za tak interesujące i wciągające? Uwielbiam języki, to w jak na wiele sposobów można oddać różne rzeczy. W tłumaczeniach nie ma takiego słowa jak nuda, cały czas coś się dzieje: szukamy znaczenia nieznanego słowa czy terminu, rozwiewamy wątpliwości co do znaczenia kolejnego słowa, uczymy się nowych rzeczy. Patrząc na to, widać, że to niełatwa praca, ale za to jaka ciekawa. Każdego dnia obcujemy z językami, z jakiego i na jaki tłumaczymy.
            Kolejna rzecz to oddawanie tekstu, który jest w stanie zrozumieć użytkownik języka docelowego. Bez tego grono odbiorców byłoby znacznie mniejsze. A przecież każdy autor gdzieś podświadomie chce, żeby jego słowa trafiły do jak największej rzeszy ludzi. My tłumacze im to ułatwiamy, mimo że nie zawsze są oni świadomi tego, jak bardzo im w tym pomagamy. Nie zawsze otrzymujemy podziękowania za tę często żmudną pracę, ale kochamy to i to robimy.
            Teraz trochę na temat piękna przekładu. Nie wyobrażam sobie, aby tłumaczenie wykonane przeze mnie nie było ładne i źle się czytało. Przekład to jednak sztuka, a sztuka wymaga, aby dzieło końcowe cieszyło oko i duszę. Kiedy przekład ma ręce i nogi, ma to niewątpliwie wpływ na atrakcyjność naszego dzieła. Oczywiście nie można przedkładać piękna nad wierność. Wierność jest mimo wszystko znacznie ważniejszą kwestią odnośnie tłumaczeń. Niemniej jednak wygląd tekstu już przetłumaczonego dodaje wartości i przekładowi, i tłumaczowi, myślę również, że koniec końców także tekstowi oryginalnemu, który zyskał nowych odbiorców, tym większą ich ilość, im lepszy przekład.
            Tak jak napisałem wcześniej, nie ma dobrego tłumaczenia bez jego wierności. To co zostało ujęte w oryginalnym tekście, musi być także widoczne w przekładzie. W końcu to nie tworzenie całkowicie nowego tekstu, a oddanie wszystkiego tego, co dał nam autor oryginału, tyle tylko że już w innym języku.