Tłumaczenie? Cóż to za piękna rzecz,
potrafić przełożyć słowa z jednego języka na słowa w innym. Jest to też
niebywałe trudne, aby zrobić to w taki sposób, żeby wykonane tłumaczenie było
zarówno wierne, jak i piękne.
Mówi się, że tłumaczenia są jak
kobiety – albo piękne, albo wierne. Prawda – ciężko jest zrobić tak, aby
osiągnąć i jedno, i drugie. Trzeba jednak dążyć do uczynienia naszego przekładu
zarówno jak najwierniejszym, jak i niezwykle pięknym. Dlaczego obie rzeczy są
ważne? Wierność to nic innego jak oddanie sensu oryginalnego tekstu. Bez tego
byłaby to, na przykład, tylko nasza interpretacja. Tłumaczenie jednak to nie
miejsce na inwencje twórcze autora – tłumaczymy jedynie to, co napisał autor
oryginału, nic mniej, nic więcej. Oczywiście są sytuacje, kiedy możemy (a
czasami wręcz musimy) coś dopisać, aby tekst był poprawny i kompletny. Podobnie
ma się sprawa z omijaniem pewnych informacji w przełożonym tekście. Po prostu
niektóre rzeczy przeszkadzałyby w poprawnym odbiorze tekstu, myliłyby odbiorcę,
wprowadzałyby niepotrzebny zamęt.
Dlaczego kocham tłumaczenie i uważam
to za tak interesujące i wciągające? Uwielbiam języki, to w jak na wiele sposobów
można oddać różne rzeczy. W tłumaczeniach nie ma takiego słowa jak nuda, cały
czas coś się dzieje: szukamy znaczenia nieznanego słowa czy terminu, rozwiewamy
wątpliwości co do znaczenia kolejnego słowa, uczymy się nowych rzeczy. Patrząc
na to, widać, że to niełatwa praca, ale za to jaka ciekawa. Każdego dnia
obcujemy z językami, z jakiego i na jaki tłumaczymy.
Kolejna rzecz to oddawanie tekstu,
który jest w stanie zrozumieć użytkownik języka docelowego. Bez tego grono
odbiorców byłoby znacznie mniejsze. A przecież każdy autor gdzieś podświadomie
chce, żeby jego słowa trafiły do jak największej rzeszy ludzi. My tłumacze im
to ułatwiamy, mimo że nie zawsze są oni świadomi tego, jak bardzo im w tym
pomagamy. Nie zawsze otrzymujemy podziękowania za tę często żmudną pracę, ale
kochamy to i to robimy.
Teraz trochę na temat piękna
przekładu. Nie wyobrażam sobie, aby tłumaczenie wykonane przeze mnie nie było
ładne i źle się czytało. Przekład to jednak sztuka, a sztuka wymaga, aby dzieło
końcowe cieszyło oko i duszę. Kiedy przekład ma ręce i nogi, ma to niewątpliwie
wpływ na atrakcyjność naszego dzieła. Oczywiście nie można przedkładać piękna
nad wierność. Wierność jest mimo wszystko znacznie ważniejszą kwestią odnośnie
tłumaczeń. Niemniej jednak wygląd tekstu już przetłumaczonego dodaje wartości i
przekładowi, i tłumaczowi, myślę również, że koniec końców także tekstowi
oryginalnemu, który zyskał nowych odbiorców, tym większą ich ilość, im lepszy
przekład.
Tak jak napisałem wcześniej, nie ma
dobrego tłumaczenia bez jego wierności. To co zostało ujęte w oryginalnym
tekście, musi być także widoczne w przekładzie. W końcu to nie tworzenie
całkowicie nowego tekstu, a oddanie wszystkiego tego, co dał nam autor oryginału,
tyle tylko że już w innym języku.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz